#494879 15.03.2010 20:25:17
Nie kocha...
Ten, kto nie darzy cię sympatią, będzie oczywiście wykazywał zachowania raczej przeciwne do tych opisanych wyżej. Ale możesz też ten brak sympatii rozpoznać w inny sposób. Choćby obserwując postawę ciała. Ktoś, kto cię nie lubi, będzie starał się trzymać do ciebie dystans: nie usiądzie na krześle obok, nie poklepie cię po ramieniu. Rozmawiając z tobą, może przenosić ciężar ciała na jedną nogę – teoretycznie wygląda to na luz, ale komunikat przekazywany taką postawą jest zupełnie inny: przenosimy ciężar ciała na jedną nogę, potem na drugą, gdy idziemy, a więc ta osoba przygotowuje ciało do odejścia, chce ci umknąć. Może też w rozmowie z tobą uciekać wzrokiem, ziewać albo wykonywać specyficzny gest „zdejmowania nitki” z ubrania, który jest wyrazem niechęci, zniecierpliwienia i lekceważenia. Ten, kto cię nie lubi, będzie pewnie bardziej skłonny także cię okłamać. Jak to rozpoznać? Cóż – na pewno nie po rozbieganych oczach i nerwowych ruchach dłoni, jak sądzi się powszechnie! Kłamcy wiedzą, że tego właśnie będziemy się po nich spodziewać – dlatego starają się utkwić w rozmówcy nieruchomy wzrok i panować nad gestykulacją. Tak się jednak na tym skupiają, że... zapominają o stopach. Niespokojne ruchy stop, przestępowanie z nogi na nogę – po tym poznasz łgarza. Podobnie jak po tzw. syndromie Pinokia, czyli drapaniu się po nosie lub zakrywaniu dłonią ust. Najłatwiej jednak zdekonspirować kłamcę po jego fałszywym uśmiechu: trwa on dłużej niż ten naturalny, ogranicza się do dolnej połowy twarzy (czyli uśmiechają się usta, ale już nie oczy), bywa też asymetryczny – najczęściej prawa strona ust zdaje się być „bardziej uśmiechnięta” niż lewa, podczas gdy szczere rozbawienie jest zawsze symetryczne.
Ten, kto nie darzy cię sympatią, będzie oczywiście wykazywał zachowania raczej przeciwne do tych opisanych wyżej. Ale możesz też ten brak sympatii rozpoznać w inny sposób. Choćby obserwując postawę ciała. Ktoś, kto cię nie lubi, będzie starał się trzymać do ciebie dystans: nie usiądzie na krześle obok, nie poklepie cię po ramieniu. Rozmawiając z tobą, może przenosić ciężar ciała na jedną nogę – teoretycznie wygląda to na luz, ale komunikat przekazywany taką postawą jest zupełnie inny: przenosimy ciężar ciała na jedną nogę, potem na drugą, gdy idziemy, a więc ta osoba przygotowuje ciało do odejścia, chce ci umknąć. Może też w rozmowie z tobą uciekać wzrokiem, ziewać albo wykonywać specyficzny gest „zdejmowania nitki” z ubrania, który jest wyrazem niechęci, zniecierpliwienia i lekceważenia. Ten, kto cię nie lubi, będzie pewnie bardziej skłonny także cię okłamać. Jak to rozpoznać? Cóż – na pewno nie po rozbieganych oczach i nerwowych ruchach dłoni, jak sądzi się powszechnie! Kłamcy wiedzą, że tego właśnie będziemy się po nich spodziewać – dlatego starają się utkwić w rozmówcy nieruchomy wzrok i panować nad gestykulacją. Tak się jednak na tym skupiają, że... zapominają o stopach. Niespokojne ruchy stop, przestępowanie z nogi na nogę – po tym poznasz łgarza. Podobnie jak po tzw. syndromie Pinokia, czyli drapaniu się po nosie lub zakrywaniu dłonią ust. Najłatwiej jednak zdekonspirować kłamcę po jego fałszywym uśmiechu: trwa on dłużej niż ten naturalny, ogranicza się do dolnej połowy twarzy (czyli uśmiechają się usta, ale już nie oczy), bywa też asymetryczny – najczęściej prawa strona ust zdaje się być „bardziej uśmiechnięta” niż lewa, podczas gdy szczere rozbawienie jest zawsze symetryczne.