#494882 15.03.2010 20:27:37
Kim są DDA - dorosłe dzieci alkoholików? Wbrew pozorom problem dotyczy nie tylko osób dorastających w rodzinach alkoholowych. Należy raczej uwzględniać wszystkich, którzy wychowywali się w rodzinach dysfunkcyjnych, gdzie obecna była przemoc fizyczna, psychiczna i/lub seksualna (której doświadczali bądź byli jej świadkami), gdzie nie zaspokajano podstawowych potrzeb dziecka czy nadmiernie przeciążano obowiązkami. Co wspólnego mają ze sobą ludzie dorastający w tak trudnych (ale jakże różnych) warunkach? I czy w ogóle można mówić o jakimś marginesie wspólnych doświadczeń? Czy aby nie za dużo różnorakich problemów wrzucamy do jednego worka o nazwie „syndrom DDA”?
Centralnym problemem DDA jest upośledzenie zdolności do wchodzenia w bliskie relacje z ludźmi i niska samoocena (często maskowana osiągnięciami zawodowymi). Aby to zrozumieć, warto spojrzeć na takie osoby z perspektywy małego, zranionego dziecka, które rozwija się w skrajnie nieprzyjaznym i nieprzewidywalnym środowisku rodzinnym. Już jako kilkuletnie dzieci są świadkami scen, które znacznie przerastają ich możliwości rozumienia czy emocjonalnego poradzenia sobie z nimi (ciągłe awantury, bicie, wyzwiska). Jednym ze sposobów na uporanie się z nieznoDDA czyli świat oczami zranionego dzieckaśną codziennością jest odcięcie się od przykrych emocji (strachu, wściekłości, wstydu, bezradności). To jednak wymaga dużej samokontroli, a ceną jest utrata spontaniczności i zepchnięcie nieprzyjemnych uczuć do nieświadomości (a tam żyją one własnym życiem).
Centralnym problemem DDA jest upośledzenie zdolności do wchodzenia w bliskie relacje z ludźmi i niska samoocena (często maskowana osiągnięciami zawodowymi). Aby to zrozumieć, warto spojrzeć na takie osoby z perspektywy małego, zranionego dziecka, które rozwija się w skrajnie nieprzyjaznym i nieprzewidywalnym środowisku rodzinnym. Już jako kilkuletnie dzieci są świadkami scen, które znacznie przerastają ich możliwości rozumienia czy emocjonalnego poradzenia sobie z nimi (ciągłe awantury, bicie, wyzwiska). Jednym ze sposobów na uporanie się z nieznoDDA czyli świat oczami zranionego dzieckaśną codziennością jest odcięcie się od przykrych emocji (strachu, wściekłości, wstydu, bezradności). To jednak wymaga dużej samokontroli, a ceną jest utrata spontaniczności i zepchnięcie nieprzyjemnych uczuć do nieświadomości (a tam żyją one własnym życiem).