#517973 12.04.2010 00:23:38
Naturalną pomocą działającą delikatnie p/depresyjnie i stabilizująco na nastrój jest Omega-3; pomaga szczególnie osobom, których dieta była przez wiele lat uboga w kwasy Omega-3 (czyli większości z nas); występuje w rybach morskich, siemieniu lnianym, zielonych liściastych warzywach, orzechach włoskich i brazylijskich, oleju rzepakowym i sojowym. Omega-3, w postaci suplementu (oleju rybiego w kapsułkach), w polskich aptekach jest reklamowana jako środek pozytywnie działający na serce i krwiobieg, jednak jest też składnikiem potrzebnym mózgowi do efektywnego funkcjonowania; brak Omegi-3 wzmaga depresje i huśtawki nastroju. Pierwsze subtelne efekty pojawiają się dopiero po 3 tygodniach brania Omega-3 i z czasem wzrastają; Omega-3 nie działa doraźnie, wiele pozytywnych skutków nie zanika od razu po zaprzestaniu jej brania.
Oprócz wielu badań nad Omegą-3, szczególnie na osobach z depresją i depresją dwubiegunową, zostało też przeprowadzone 8 tygodniowe badanie naukowe, z podwójną ślepą próbą (aby wykluczyć efekt placebo – to badanie, w którym nawet osoby podające środek nie wiedzą komu podają badaną substancję, a komu środek obojętny), sprawdzające wpływ Omegi-3 na grupę osób z BPD: wyniki były pozytywne; osoby które przeprowadziły te badanie stwierdziły, że Omega-3 może być skuteczna nawet w monoterapii (terapii bez użycia innych środków/leków) umiarkowanie "zaburzonych" osób z BPD.
Na obniżony nastrój trochę pomaga wyciąg z dziurawca (Hypericum perforatum). W aptekach można zakupić jedyny "lek" p/depresyjny bez recepty o nazwie Deprim, który jest właśnie na bazie tego zioła. Efekty są ledwo zauważalne. Wyciąg z dziurawca działa podobnie do leków SSRI, ale subtelnie i krótkotrwale (SSRI działają przez kilka tygodni, znacznie intensywniej i mniej selektywnie).
Lepiej od wyciągu z dziurawca, szczególnie na osoby z BPD, działa zielona herbata, która zawiera L-Theanine; L-Theanina poprawia koncentrację, uspokaja (bez "przymulania", bez usypiania), a co najważniejsze w przypadku BPD: działa na neuroprzekaźnik GABA – podobnie do najbardziej efektywnego leku na BPD (Lamotryginy, o której będzie mowa niżej) stabilizując nastrój i działając delikatnie p/depresyjnie. Warto więc pić zieloną herbatę, szczególnie mając BPD.
Wypada też ograniczyć (niekoniecznie do zera) spożycie kofeiny: jeden z mechanizmów działania kofeiny to działanie odwrotne do L-Theaniny. Kofeina przy okazji wypłukuje z organizmu magnez.
Warto się wesprzeć magnezem; stres, którym są przepełnione osoby z BPD, nie pomaga utrzymać magnezu w organiźmie, który jest potrzebny m.in. po to aby... radzić sobie ze stresem. Zatem osoby poddane większemu stresowi powinny dbać o dostarczanie organizmowi właściwych ilości magnezu. Niedobór magnezu ma wiele konsekwencji (m.in. drażliwość, anoreksja, zmęczenie, drżenie mięśni, słaba pamięć, apatia). Niektóre popularne suplementy z magnezem (szczególnie tlenek magnezu) mają przyswajalność bliską zeru, więcej o magnezie. Wg tego źródła (j.ang.) niedobór magnezu może mieć duży wpływ na depresję, a najlepiej przyswajalny jest cytrynian magnezu (przyswajalność poprawia także wit. B6).
Oprócz wielu badań nad Omegą-3, szczególnie na osobach z depresją i depresją dwubiegunową, zostało też przeprowadzone 8 tygodniowe badanie naukowe, z podwójną ślepą próbą (aby wykluczyć efekt placebo – to badanie, w którym nawet osoby podające środek nie wiedzą komu podają badaną substancję, a komu środek obojętny), sprawdzające wpływ Omegi-3 na grupę osób z BPD: wyniki były pozytywne; osoby które przeprowadziły te badanie stwierdziły, że Omega-3 może być skuteczna nawet w monoterapii (terapii bez użycia innych środków/leków) umiarkowanie "zaburzonych" osób z BPD.
Na obniżony nastrój trochę pomaga wyciąg z dziurawca (Hypericum perforatum). W aptekach można zakupić jedyny "lek" p/depresyjny bez recepty o nazwie Deprim, który jest właśnie na bazie tego zioła. Efekty są ledwo zauważalne. Wyciąg z dziurawca działa podobnie do leków SSRI, ale subtelnie i krótkotrwale (SSRI działają przez kilka tygodni, znacznie intensywniej i mniej selektywnie).
Lepiej od wyciągu z dziurawca, szczególnie na osoby z BPD, działa zielona herbata, która zawiera L-Theanine; L-Theanina poprawia koncentrację, uspokaja (bez "przymulania", bez usypiania), a co najważniejsze w przypadku BPD: działa na neuroprzekaźnik GABA – podobnie do najbardziej efektywnego leku na BPD (Lamotryginy, o której będzie mowa niżej) stabilizując nastrój i działając delikatnie p/depresyjnie. Warto więc pić zieloną herbatę, szczególnie mając BPD.
Wypada też ograniczyć (niekoniecznie do zera) spożycie kofeiny: jeden z mechanizmów działania kofeiny to działanie odwrotne do L-Theaniny. Kofeina przy okazji wypłukuje z organizmu magnez.
Warto się wesprzeć magnezem; stres, którym są przepełnione osoby z BPD, nie pomaga utrzymać magnezu w organiźmie, który jest potrzebny m.in. po to aby... radzić sobie ze stresem. Zatem osoby poddane większemu stresowi powinny dbać o dostarczanie organizmowi właściwych ilości magnezu. Niedobór magnezu ma wiele konsekwencji (m.in. drażliwość, anoreksja, zmęczenie, drżenie mięśni, słaba pamięć, apatia). Niektóre popularne suplementy z magnezem (szczególnie tlenek magnezu) mają przyswajalność bliską zeru, więcej o magnezie. Wg tego źródła (j.ang.) niedobór magnezu może mieć duży wpływ na depresję, a najlepiej przyswajalny jest cytrynian magnezu (przyswajalność poprawia także wit. B6).